Od wielu lat uczniowie naszej szkoły mogą uczyć się jazdy konnej. Obecnie mają do dyspozycji 7 koni oraz – dzięki krytej ujeżdżalni – świetne warunki treningowe. W rozwijaniu jeździeckich umiejętności pomaga im 4 instruktorów. Uczniowie nie tylko uczestniczą w hipoterapii, ale również w zajęciach jeździeckich przygotowujących do jak najbardziej samodzielnego uprawiania tego pięknego sportu. Samodzielność w niektórych przypadkach oznacza umiejętność powodowania koniem w stępie podczas jazdy z asekuracją (czyli, gdy koń jest prowadzony przez wolontariusza na lince). Dla innych uczniów samodzielność to możliwość galopowania. Jednak każda, nawet drobna umiejętność pozwala na poczucie, że ma się wpływ na wielkie, potężne i piękne zwierzę. Harmonijna współpraca między człowiekiem a koniem jest źródłem wielu wspaniałych przeżyć. To, że koń reaguje na polecenia jeźdźca, przynosi ogromną radość i satysfakcję. Uczniowie zaprzyjaźniają się z końmi, spędzają z nimi czas, przytulają, opowiadają o swoich sprawach. W tym sporcie trenuje się w parach: jeździec – koń. A partnerzy powinni stanowić zgrany zespół. Na co dzień możemy obserwować jak uczniowie troszczą się o konie oraz jak konie są cierpliwe i tolerancyjne wobec adeptów jeździectwa.
Jedną z form naszej działalności umożliwiającej naukę jazdy konnej jest Sekcja Jeździecka Olimpiad Specjalnych. Grupa uczniów z SOSW w Zbylitowskiej Górze oraz kilkoro absolwentów zrzeszonych w sekcji uczestniczy w regularnych treningach. Nasi zawodnicy na przestrzeni lat odnosili sukcesy podczas zawodów klubowych, wojewódzkich, ogólnopolskich a nawet – na Igrzyskach Światowych. W trakcie zawodów rozgrywanych w ramach Olimpiad Specjalnych panuje fantastyczna sportowa atmosfera pełna życzliwości. Podkreśla się raczej przekraczanie kolejnych etapów własnego sportowego rozwoju niż rywalizację z innymi. Zawodnicy, składając uroczystą przysięgę, wypowiadają słowa: „Pragnę zwyciężyć, lecz jeśli nie będę mógł zwyciężyć, niech będę dzielny w swym wysiłku„. Deklaracja ta świetnie oddaje założenia ruchu Olimpiad Specjalnych.
Co takiego dokładnie trenują nasi jeźdźcy? Na każdym etapie zaawansowania zawodnicy doskonalą swoją pozycję na koniu. Uczą się prawidłowego dosiadu, który zapewnia wygodną i bezpieczną jazdę zarówno jeźdźcom, jak i koniom. Na początku jeździec musi poczuć się bezpiecznie na koniu, przyzwyczaić do jego kołysania, nauczyć się utrzymywać równowagę na poruszającym się zwierzęciu. Ciało osoby jadącej na koniu powinno być rozluźnione i rozciągnięte, wyprostowane, ale bez usztywnień. Z jednej strony jeździec uczy się podążania swoim ciałem za ruchem konia, z drugiej, poprzez różne ustawienia swojego ciała – powodowania koniem (skręcania, ruszania, zatrzymywania itd.). Gdy jeździec pewnie i bezpiecznie siedzi na koniu poruszającym się stępem, w zależności od jego możliwości, wprowadza się jazdę w wyższych chodach (kłus, galop) oraz coraz bardziej skomplikowane „manewry” wymagane w różnych dyscyplinach jeździeckich. Dla wielu jeźdźców kolejnym etapem zaawansowania są zmiany dosiadanych koni. Każdy koń trochę inaczej się rusza, inaczej reaguje. Podnosząc stopień trudności można dobrać zawodnikowi np. bardziej wrażliwego konia, który wymaga większej precyzji od jeźdźca, albo konia o bardziej wybijającym chodzie lub też po prostu konia większego, masywniejszego.
Jazda konna jest wymagającym sportem. Koń to żywe stworzenie. Nawet najgrzeczniejsze i najlepiej ułożone zwierzę może czasami zachować się nieprzewidywalnie. Już sam wzrost i masa ciała konia budzą respekt. Czasami oglądając konie podczas swobodnego ruchu, np. na pastwisku, gdy galopują i brykają, aż trudno uwierzyć, że pod siodłem stają się podporządkowane nawet niewielkim dzieciom, jeśli te opanują podstawy sztuki jeździeckiej. Jazda konna wymaga od jej adeptów odwagi, gotowości do obdarzenia zwierzęcia zaufaniem. Osoby jeżdżące konno uczą się panowania nad zwierzęciem, ale równocześnie muszą to robić delikatnie. Jazda konna pomaga więc kształtować odwagę, zaufanie, konsekwencję w działaniu, ale i wrażliwość na inne stworzenie oraz odpowiedzialność za nie.
W ramach Olimpiad Specjalnych rozgrywa się wiele konkurencji jeździeckich. Zawodnicy są dzieleni na grupy ze względu na to, jakim najszybszym chodem się poruszają (stepem, kłusem lub galopem) oraz ze względu na to, czy towarzyszy im w trakcie przejazdu osoba asekurująca (trzymająca konia na lince). Przyglądnijmy się kilku wybranym konkurencjom, do których przygotowują się nasi zawodnicy: Ujeżdżenie to konkurencja techniczna. Zawodnik na ogrodzonym placu w kształcie prostokąta, musi wykonać na koniu takie elementy jak koła, przekątne, zatrzymania i zmiany chodów w ściśle określonych miejscach, dla ułatwienia oznaczonych literami. Trudność tej konkurencji polega na tym, że zawodnik uczy się na pamięć sekwencji kilku lub kilkunastu takich ruchów. Programy mogą być czytane w trakcie przejazdu, ale z zachowaniem oryginalnego, dość abstrakcyjnego języka (np. „w literze A – koło kłusem roboczym o średnicy 20 metrów”). Kolejną popularną konkurencją jest bieg z przeszkodami. Tutaj jeźdźcy muszą wykazać się precyzją i zręcznością. Jadąc na koniu podnoszą, przewożą i odkładają różne przedmioty, wykonują slalomy, przejeżdżają przez leżące na ziemi drągi (tzw. „cavaletti”) itp. Jeźdźcy bardzo lubią konkurencje szybkościowe. Rozgrywa się m.in. wyścigi sztafet, wyścigi po ósemce czy wyścigi między tyczkami. Bez względu na to, czy jeźdźcy startują w galopie, kłusie czy stępie, konkurencje te, jak na wyścigi przystało, wywołują ogromne emocje.
Jak wyglądają treningi? Zawsze początek to tzw. „rozprężenie” – w słowniku jeździeckim oznacza ono rozgrzewkę. Dla konia jest to stęp na długiej wodzy. Dla jeźdźca, w zależności od jego potrzeb i możliwości, może to być spokojna jazda z poddaniem się ciałem ruchom konia lub odpowiednio dobrane ćwiczenia rozluźniające i rozciągające. Podczas głównej części treningu koryguje się sylwetkę jeźdźca, jego dosiad w różnych chodach, wykonywane są ćwiczenia poprawiające umiejętność panowania nad koniem i oczywiście elementy różnych jeździeckich dyscyplin. Koniec zajęć to znowu spokojna jazda stępem.
Pisząc o Olimpiadach warto podkreślić, jak ważne są relacje pomiędzy samymi zawodnikami oraz pomiędzy zawodnikami i wolontariuszami. Starając się wpoić zawodnikom „sportowego ducha”, bardzo zwracamy uwagę na pomaganie sobie nawzajem. Bardziej doświadczeni sportowcy wspierają mniej sprawnych kolegów. Nie do przecenienia jest również pomoc wolontariuszy. Aby w treningu mogło uczestniczyć kilkoro zawodników potrzeba również kilku osób „obsługi z ziemi”, które pomogą przygotować konie (wyczyścić, osiodłać) oraz będą cały czas towarzyszyć zawodnikom, wymagającym asekuracji.
Na koniec życzmy Naszym Zawodnikom wielu sukcesów sportowych a przede wszystkim mnóstwo radości z rozwijania jeździeckich umiejętności. Równocześnie dziękujemy wszystkim wolontariuszom oraz osobom, które pomagają nam w organizacji zawodów lub wyjazdów.
Chcemy też podzielić się wiadomością „z ostatniej chwili”: 5 naszych zawodników zakwalifikowało się na Ogólnopolski Mityng Jazdy Konnej Olimpiad Specjalnych, który odbędzie się w Kwidzynie w dniach 25-28.04.2013!
Więcej zdjęć naszych Olimpijczyków już wkrótce.








